poniedziałek, 14 marca 2011

Mistrzostwa Polski Seniorów, Krynica

 Ostatnio odbył się Mistrzostwa Polski Seniorów. Cóż by tu mówić, nie obeszło się bez zbędnych rzeczy dla snowboardu... Najlepszym przykładem będzie sytuacja na slalomie, macie linki:

http://www.snow4life.pl/news/skandal-na-smp
http://www.polskatimes.pl/sport/375459,pelna-tresc-listu,id,t.html?cookie=1
http://www.snowboards.pl/tiding,2258,world.html

Poza tym odbył się cross, który był zaskakująco dość dobrze przygotowany. Było dużo zabawy przynajmniej.
Następnie big air, gdzie hopki były raczej niefajne- mniejsza miała płaskie lądowanie, większa zaś wąskie.
Na koniec slope style- hopki poprawione, przeszkody okej.
Oglądnijcie sobie jak wyglądała trasa na ss. 'Oprowadza' Brelok, a na końcu poszkodowana Julka (jak ona to zrobiła..?) :
http://nazajawie.pl/aktualnosci/krew-na-mistrzostwach-polski-slope-style
Jak będą jakieś foty to może wrzucę ;)

niedziela, 13 lutego 2011

OOM Krynica-Zdrój

     Cóż, odbyła się Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w sportach zimowych w Krynicy-Zdroju.
     Pierwszy dzień dostarczył sporo wrażeń-odbył się boardercross (o ile można to tak nazwać). Wszyscy rozumieli, że warunki do zbudowania crossu były trudne, ale spodziewali się lepszego efektu. Cross był bardzo niebezpieczny i więcej w nim było slalomu niż prawdziwego crossu (brakowało też trochę śniegu, bo więcej było tam lodu :/). W efekcie było 7 dość poważnych wypadków. GOPR nie miał nawet chwili przerwy. Niestety, dobrze zapowiadający się crossowiec, Łukasz z CCS Cieszyn złamał rękę :/ Finały (jazda czwórkami) nie odbyły się niby z powodu braku czasu, organizatorowi zawodów jak najbardziej to odpowiadało, bo czterech krynickich zawodników znalazło się na podium dzięki wcześniejszym treningom na torze. Wszyscy byli zawiedzeni, że finały się nie odbyły choć z drugiej strony cieszyli się, że nie muszą już jeździć po 'crossie'.
     Drugiego dnia odbył się slalom równoległy- tu nie było dużo zastrzeżeń, jedynie pogoda i ilość śniegu, ale nad tym nie można zapanować ;) w sumie dzień zabawny i udany.
     Trzeciego dnia miały się odbyć zawody w konkurencji halfpipe. Przez brak śniegu i myślenia pajp został zastąpiony biga air'em. Były to chyba najdziwniejsze zawody na hopce jakie widziałam, ale cóż... trudno.
     Reprezentanci Kangura Tychy oraz CCS Cieszyna spisali się bardzo dobrze (nawet w slalomie :D hahaha). Dla wszystkich Kangurów i ludzi z Cieszka gratulacje :D
Hasło tegorocznych oom-ów: "Sport to zdrowie". Hahaha
     Liczymy, że kolejna olimpiada, która już nie będzie organizowana w Krynicy będzie dużo lepsza. Macie kilka zdjęć wziętych z neta. H5!


tindy for life ;p hahahah

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Zakopane!

Parę dni przed sylwestrem razem z Polą, Dinem, Jośką i Klemensem wybrałam się do Zako. Cel był prosty: pośmigać na desce i biegówkach oraz iść na wystawę zdjęć Yarrka do filii Muzeum Tatrzańskiego. Na desce pojeździliśmy raczej niedużo, tylko wytrwali (Dino i Jośka) poszli na biegówki. A na wystawę razem z troszkę zestresowanym Jarkiem i wesołą Pauliną oczywiście poszliśmy. :D Wystawa świetna. Mieliśmy okazje porozmawiać z naszymi polskimi gwiazdami snowboardu Pauliną 'Polą' i Wojtkiem 'Gniazdo' ;p Ogólnie, wiadomo, wyjazd jak najbardziej udany. :D
Pare fotek od Klemensa (z tel.)+plakat wystawy:









poniedziałek, 27 grudnia 2010

Mayrhofen, Cortina

 W czasie drogi do Włoch stwierdziliśmy, że zatrzymamy się w Austrii na 2 dni.
Przyjechaliśmy wieczorkiem i z małymi kłopotami udało nam się znaleźć nocleg. Rankiem przywitało nas słoneczne Mayr! Park był w robocie... ale postawione były 4 lainy jibbów. W czasie 2 dni zwiedziliśmy chyba wszystkie stoki! W sumie fajnie było. Smażyliśmy się w słońcu i ze szczytu podziwialiśmy Hintertux gdzie oczywiście nie było pogody ]:->
W czwartek pojechaliśmy do Włoch. Cortina przywitała nas niemiło- obsługa hotelowa raczej nie władała angielskim i okazało się, że wcześniej zarezerwowane przez nas pokoje nie były wcale zarezerwowane! Spakowaliśmy się i pojechaliśmy do innego hotelu gdzie na szczęście nas przyjęli choć problem z dogadaniem się też był... Pojezdziliśmy na crossie, gratulacje dla Żuka-Mistrza za PE ;) Widoki z naszego hotelu + kawałek crossu (zdjęcia z telefonu):



środa, 15 grudnia 2010

Hintertux

Hinter... nie przepadam za tą miejscówka, a ostatni byłam tu 3 razy pod rząd. Ogólnie nie zaliczam tych wyjazdów do zbyt udanych. Kiepska pogoda+złamana ręka Michała= niefajnie. Cóż, mimo wszystko nie było tak strasznie ;) a Wiktorii udało się zrobić parę fajnych fotek: