Hinter... nie przepadam za tą miejscówka, a ostatni byłam tu 3 razy pod rząd. Ogólnie nie zaliczam tych wyjazdów do zbyt udanych. Kiepska pogoda+złamana ręka Michała= niefajnie. Cóż, mimo wszystko nie było tak strasznie ;) a Wiktorii udało się zrobić parę fajnych fotek:
